Czy lekcja readingu naprawdę musi zaczynać się od: „Przeczytaj tekst i zaznacz True/False”?
Nie musi. I właśnie dlatego materiał A Day Without My Phone jest ułożony trochę inaczej.
Chciałam, żeby uczniowie nie dostali tekstu tylko po to, żeby za chwilę odpowiedzieć na kilka pytań. Najpierw mają powód, żeby ten tekst przeczytać. Potem wracają do niego po konkretne informacje, odkrywają język z kontekstu, a na końcu wykorzystują temat do rozmowy o sobie.
Czyli nie:
tekst → pytania → sprawdzenie odpowiedzi
ale raczej:
zaciekawienie → przewidywanie → czytanie → sprawdzanie hipotez → szczegóły → język z kontekstu → rozmowa
I na tej kolejności najbardziej mi zależało.
Najpierw uruchamiamy to, co uczeń już wie
Zanim uczniowie zobaczą tekst, zaczynamy od ich własnych telefonów.
Do czego najczęściej ich używają? Do wiadomości? Muzyki? Filmów? Social mediów?
A potem pojawia się pytanie:
Could you spend 24 hours without your phone?
EASY! • MAYBE… • NO WAY!
To jeszcze nie jest moment na długą dyskusję. Chodzi o coś innego – o uruchomienie doświadczeń ucznia i wejście w temat, zanim poprosimy go o czytanie.
Dzięki temu tekst, który pojawi się za chwilę, nie jest już przypadkową historią z karty pracy. Dotyczy czegoś, o czym uczeń właśnie pomyślał w odniesieniu do siebie.
Zanim uczeń przeczyta – niech czegoś się spodziewa
Dopiero teraz przedstawiamy sytuację:
A teenager wakes up on Saturday morning. His phone is dead and he has no charger.
I zamiast od razu powiedzieć: Read the text, pytamy:
Co może się wydarzyć? Z czym będzie miał problem?
Uczeń wybiera trzy przewidywania.
Może nie będzie mógł skontaktować się ze znajomymi?
Może będzie się nudził?
Może nie będzie wiedział, która jest godzina?
I tutaj ważna rzecz: nie sprawdzamy jeszcze odpowiedzi.
Mówimy tylko:
Let’s read and see if you’re right.
W tym momencie zmienia się cel czytania.
Uczeń nie czyta dlatego, że nauczyciel powiedział: „Przeczytaj tekst”. Czyta, ponieważ chce sprawdzić swoją hipotezę.
To jest dla mnie bardzo ważny element pracy z readingiem – najpierw stworzyć potrzebę przeczytania tekstu, a dopiero potem go podać.
Pierwsze czytanie nie służy do łapania każdego szczegółu
Przy pierwszym kontakcie z tekstem uczniowie mają przede wszystkim zrozumieć historię i odpowiedzieć sobie na jedno pytanie:
Which of your predictions happened?
Nie zatrzymujemy się przy każdym nowym słowie. Nie tłumaczymy wszystkiego. Nie analizujemy jeszcze każdego zdania.
Najpierw ogólny sens.
Dopiero kiedy uczeń wie już, o czym jest historia, możemy poprosić go o ponowne wejście w tekst.
Dopiero teraz przychodzi czas na szczegóły
Zamiast od razu budować cały reading na serii pytań comprehension, w materiale pojawia się timeline:
problem / situation → what did he do instead?
Uczeń nie tylko szuka pojedynczej informacji. Śledzi, co się wydarzyło i jak bohater zareagował.
Nie mógł napisać do Maxa – więc co zrobił?
Znudził się – co zrobił zamiast sięgnąć po telefon?
Nie patrzył w ekran w kawiarni – co dzięki temu zauważył?
Dopiero po takim zadaniu pojawia się True / False / Not in the text. Teraz ma ono sens jako kolejne, dokładniejsze czytanie, a nie jako pierwszy kontakt ucznia z historią.
Przy odpowiedziach fałszywych warto też poprosić:
Show me where you found the answer.
Uczeń nie zgaduje. Wraca do tekstu i szuka dowodu.
Słownictwo też nie musi pojawić się przed tekstem
W historii znajdują się wyrażenia takie jak:
reach for my phone • check my messages • my phone is dead • get bored • instead of
Moglibyśmy oczywiście wypisać je przed readingiem, przetłumaczyć i dopiero potem pozwolić uczniom czytać.
Tylko wtedy zabieramy im możliwość zrobienia czegoś bardzo ważnego: odgadnięcia znaczenia z kontekstu.
Dlatego najpierw uczniowie spotykają te wyrażenia w historii.
Potem wracają do odpowiednich fragmentów i próbują sami zdecydować, co mogą znaczyć.
Dopiero później pojawia się matching, który pozwala sprawdzić ich hipotezy.
To jest moment discovery learning – nie podajemy od razu gotowej odpowiedzi, jeśli uczeń może spróbować dojść do niej sam.
A zaraz potem nowe wyrażenia przestają należeć do bohatera tekstu. Uczniowie kończą zdania:
When I wake up, I usually…
When I get bored, I…
Instead of using my phone, I could…
I język zaczyna dotyczyć ich samych.
Reading nie powinien kończyć się na readingu
To dla mnie jedna z najważniejszych rzeczy w tym materiale.
Historia o chłopaku bez telefonu jest tylko punktem wyjścia.
Po pracy z tekstem uczniowie zastanawiają się:
What would you miss most?
Co byłoby najtrudniejsze przez 24 godziny bez telefonu – wiadomości, muzyka, gry, filmy, social media czy zdjęcia?
Muszą stworzyć własny ranking i, co ważniejsze, uzasadnić swój wybór:
I would miss … the most because…
I could live without … because…
For me, the hardest thing would be…
Nie pytamy już: What did the boy do at 6:30?
Pytamy o ucznia.
I dopiero tutaj dochodzimy do właściwego zadania komunikacyjnego
W The 24-Hour Challenge uczniowie pracują w parach i porównują, jak długo mogliby funkcjonować bez telefonu, gier, wiadomości, muzyki czy YouTube’a.
Ale nie chodzi tylko o zadawanie sobie pytań.
Para musi znaleźć:
ONE thing you agree about
oraz
ONE big difference
Czyli rozmowa ma konkretny cel komunikacyjny.
Uczeń musi słuchać drugiej osoby, porównać jej odpowiedź ze swoją i na końcu przekazać klasie prawdziwą informację:
We could both live without…
albo:
I could live without…, but my partner couldn’t.
I właśnie tego etapu nie chciałabym poświęcać, kiedy na lekcji zaczyna brakować czasu.
Lepiej sprawdzić dwa wcześniejsze ćwiczenia trochę szybciej niż zrezygnować z momentu, w którym uczniowie wreszcie używają języka po coś.
Czyli po co ta cała kolejność?
Bo każde zadanie przygotowuje ucznia do następnego.
- Najpierw uruchamiamy jego doświadczenie.
- Potem dajemy mu powód, żeby przeczytał.
- Pierwsze czytanie służy zrozumieniu historii.
- Drugie – znalezieniu szczegółów.
- Dopiero później dokładnie sprawdzamy rozumienie.
- Następnie uczeń odkrywa język z kontekstu, próbuje użyć go w odniesieniu do siebie, a na końcu wykorzystuje cały temat w prawdziwej rozmowie.
Dla mnie dobry reading nie kończy się wtedy, kiedy sprawdziliśmy odpowiedzi do tekstu.
Tekst jest początkiem lekcji, a nie jej celem.
I dokładnie na tej zasadzie powstał A Day Without My Phone.


Dodaj komentarz